07 luty 2010

Polish Craft - spis craftującej ludności


Świetna, moim zdaniem, inicjatywa zebrania w jedno i utworzenia spisu polskich blogerów - rękodzielników. Nie ważne czy dłubiesz coś w domu przy lampce, czy zajmujesz się profesjonalnie rękodziełem, malujesz, szyjesz, rzeźbisz, wyginasz, przyklejasz - dołącz do innych, poznaj ich i sam daj się poznać.


kontakt do pomysłodawczyni: annanowara@interia.pl (bez stresu, to przesympatyczna osoba)

06 luty 2010

czerwone korale po tuningu

Bo się rozerwały, posypały i trochę pogubiły. Później przeleżały chyba pół roku w szufladzie aż nastał dla nich nowy czas. Wiem że powtarzalne i mało oryginalne, ale umówmy się że teraz relaksuje się podczas sesji, a na odkrywanie Ameryki jeszcze przyjdzie czas :)

Kiedyś wyglądały tak:


Teraz jest tak:







05 luty 2010

było i nie ma

Jak pewnie zauważyliście moja dość emocjonalna notka skierowana do Niekreatywnej Kopiarki zniknęła. Nie, nie dlatego że uważam że przesadziłam. Dlatego że nie chcę tego bloga zaśmiecać sprawami które mnie irytują, oraz dlatego że osoba do której swój wpis skierowałam już się z jego treścią zapoznała. Mam nadzieję że pogadamy na ten temat na gruncie prywatnym, niewirtualnym.

30 styczeń 2010

sesja effect

Siedzę w domu na urlopie, zakopana pod kilogramami kserówek i wydruków, czytam czytam czytam i trochę się załamuję. W nagrodę za dzielne czytanie, w przerwach między Baumanem, Castellsem i Adorno, coś tam sobie dłubię. Sesja nie sesja - student też człowiek.

Patent doskonale już znany dzięki kulkowcom: tym tu lub tym tam.
Szkło, biały marmur i drut. Proste jak drut.





17 styczeń 2010

ORANY !


Naprodukowałam poprzedni post i nawet nie zauważyłam że przecież dziś są blogowe urodziny :)


No to garść statystyk. Nic od miesięcy nie umieszczam ale poprawić sobie humor mogę ;)

9 762 wejść na stronę. Tadaaam.

Z 5702 miast z 36 krajów. Tadaaam tadaaam. I tak, jako socjolog będę wierzyć statystykom ! :>



Dziękuję Wam wszystkim !

to naprawdę nie moja wina

Moja nieobecność strasznie się przedłużyła, mimo składanych przeze mnie obietnic. Nic też niestety nie wskazuje na to, żeby się ten stan rzeczy miał jakoś niedługo zmienić. Powody są dwa.

Powód nr. 1: B.B.Z.S.
czyli
Bardzo Bardzo Zła Sesja.


Nic nie poradzę. Tona papierów przez jakie muszę przebrnąć nieco mnie przerosła, czas ucieka a końca nie widać. Zwłaszcza że od nauki skutecznie odrywa mnie...

Powód nr. 2: REMONT

Remonty są złe złe złe złe. Raz, że zrobiłam się cholernie monotematyczna (znajomych uprasza się o anielską cierpliwość, to się naprawdę kiedyś musi skończyć). Dwa, że perypetii remontowych mieliśmy z Lubym jak na 3 domy dwupiętrowe a nie jedno m3. Trzy, że przeforsowanie swojej wizji kolorystyki czegośtam, albo kształtu czegoś innego jest bardzo bardzo wyczerpujące ;) Tu buziak dla Lubego za tony cierpliwości i buziak dla Najlepszej Siostry Pod Słońcem w tej samej kategorii.

I żeby nie być gołosłownym:


Czy ktoś wie gdzie w tej cholernej Łodzi można dorwać czerwony blat kuchenny?




A tak mieszkają rzeczy niepotrzebne:



Z niecierpliwością i nadzieją wyczekuję momentu kiedy to się wreszcie skończy !
Upraszam jak zwykle o trzymanie kciuków, ściskam, i obiecuje że jeszcze tu wrócę !

24 listopad 2009

ja tu tylko na chwilkę

pochwalić się że 5 000 wejść stuknęło! właściwie to już 5 068 ale przespałam temat.
dzięki jak nie wiem co !
muszę wreszcie coś wydłubać bo wstyd jak chorera ...

03 listopad 2009

recycling

Czyli co można zrobić z brzydkich jak noc drewnianych korali i równie paskudnej "apaszki".
Wydłubane dla zajęcia czymś rąk w chwili wzmożonego stresu.

Uprzedzam wszelkie wątpliwości: to fiu-bździu na prawo od korali to kwiatopodobna broszka. I TAK, tak miała wyglądać ;)

Ponieważ dysponuję wolnymi chwilami późnym (bardzo późnym) wieczorem, a ta wredna małpa słońce nie chce na mnie do tego czasu poczekać, foty są nieostre, o dziwnych kolorach i w gratisie zawierają fragmenty kuchni. Z zaangażowaniem cykał Luby.

ps. mam nadzieję że niedługo będę mogła pojawiać się tu częściej, ale obiecać nie mogę.





23 październik 2009

:)

Statystyki nie kłamią. Dziękuję że nadal tak tłumnie tu wpadacie, mimo że brak czasu powoduje że od daaawna nic już nie wydłubałam. Poprawię się, promis!

Przypominam też że nieaktualizowanie bloga nie upoważnia do podbierania zdjęć czy pomysłów. Wymyślenie czegoś własnego nie wymaga gigantycznego wysiłku. Nie wstyd ?

29 wrzesień 2009

nie jest lekko


Ale nikt nie obiecywał że będzie, nie?

Grunt to umieć się odnaleźć w nowych warunkach.


Trzymajcie kciuki !